ROCK STEADY
"Rock Steady"
- p³yta: "...Nothing Like The Sun" - wydano: 10.1987
Zauwa¿y³em og³oszenie w gazecie, które przyku³o mój wzrok
Powiedzia³em mojej ukochanej, ¿e to by³o idealne dla nas
Napisane by³o "Potrzebni ochotnicy na specjaln± wyprawê
By obcowaæ z Matk± Natur± na du¿ym, drewnianym okrêcie"
Wziêli¶my taksówkê nad rzekê, by sprawdziæ czy s± wolne miejsca
Sta³ tam staruszek z brod±
I jak daleko wzrok siêga³ po parze z ka¿dego gatunku zwierz±t
Staruszek by³ szefem i powiedzia³
"Nie bêdê was ok³amywaæ W tej wyprawie jest co¶ g³êbszego
Ni¿ widaæ to go³ym okiem"
Powiedzia³, ¿e s³ysza³ g³os Boga w radiu
¯e mia³o padaæ przez ca³± wieczno¶æ i nakaza³ mu ruszaæ
"Ochroniê was wszystkich, nie martwcie siê, bêdê wam ojcem
Uratujê po parze ze wszystkich zwierz±t, niezale¿nie jak ma³ych
Ale bêdê potrzebowaæ pomocy, by opiekowaæ siê zoo
Nie widzê nikogo lepszego, wiêc wy bêdziecie musieli wystarczyæ"
Rzek³em "Powiedz mi jedno zanim bêdzie za pó¼no i odp³yniemy
Jak bezpieczna jest ta ³ód¼, na której siê znajdujemy?"
Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a
Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a
Pada³o czterdzie¶ci d³ugich dni i czterdzie¶ci d³ugich nocy
Nigdy nie widzia³em takiego deszczu i wychodzi³o na to, ¿e s³owa
Naszego starego przyjaciela potwierdza³y siê
Nie mieli¶my czasu siê martwiæ, bo by³o tyle do zrobienia
Pomiêdzy znaczon± ma³p± i kangurem
Musieli¶my myæ zwierzêta, musieli¶my je tak¿e karmiæ
Byli¶my niemal jak niewolnicy w wielkim p³ywaj±cym zoo
Ona rzek³a "Hej kochanie nie chcê byæ w¶cibska
Ale wydaje mi siê, ¿e staruszkowi chodzi o w³adzê"
Odpar³em "Nie skarbie, jeste¶ w b³êdzie
Spójrz tylko na wielko¶æ tej ³ajby
Jeste¶my bezpieczni jak domy, jak mleko matki
On jest jak najbardziej spokojny i g³adki jak chiñski jedwab
Jest najlepszym przyjacielem Boga, zasiada w zarz±dzie
I choæ ¿ycie mo¿e byæ ciê¿kie, to jednak p³yniemy z Panem"
Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a
Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a
Obudzi³em siê tego ranka i co¶ siê zmieni³o
Jakby kto¶ przemeblowa³ mi mieszkanie
Ona powiedzia³a "Przesta³o padaæ I wiem, ¿e facet jest mi³y
Ale je¶li zostaniemy tu d³u¿ej To ja zbzikujê."
Wiêc powiedzieli¶my mu, ¿e mamy zadanie dla jego go³êbia
By sprawdzi³, czy nadesz³o zmi³owanie od Boga
By znalaz³ suchy l±d, tak wiêc odlecia³ bia³y ptak
Nie potrzebowali¶my krainy, wystarczy³aby ska³a
Kiedy go³±b wróci³, zrzuci³ nam li¶æ
To by³o jak manna z nieba i znaczy³o, ¿e mo¿emy opu¶ciæ ³ód¼
"Ale ska³a jest za ma³a" - powiedzia³ - "nie widzicie?"
Powiedzia³em "Jest idealna dla niej, jest idealna dla mnie."
Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a
Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a Twarda jak ska³a, twarda jak ska³a
![]()

![]()
|
zamknij |![]()
![]()
|
drukuj |![]()
![]()
|
zg³o¶ b³êdy |