Grupę
o tej nieco prowokacyjnej nazwie założył perkusista Stewart Copeland,
zaprosił Stinga jako instrumentalistę (gitara basowa) do składu zespołu,
który od razu stał się liderem i motorem napędowym tego przedsięwzięcia.
Ówczesna moda, mało tego szał na żywiołowy i agresywny punk – rock
przesądziły o stylistyce i brzmieniu grupy. Występując jako suport dla
punk – rockowej gwiazdy zza oceanu Cherry Vanilli aktywnie promowali swój
materiał jak i samych siebie, mimo nieufnego przyjęcia punkowej
publiczności. Twórcze ambicje Stinga zostały wreszcie zaspokojone, gdy
stał się twórcą chwytliwych piosenek, składających się na pierwszy album
grupy pt. „Outlandos d’Amour”.
Niemałe
zmiany przyniósł zespołowi rok 1978, kiedy to ich managerem został brat
Stewarta – Miles Copeland. Uczynił on z chłopaków The Police prawdziwych „rainmanów”,
a samą grupę jednym z najbardziej dochodowych szołbiznesowych
przedsiębiorstw. Wzrastająca popularność zespołu, wysokie lokaty na
krajowych i zagranicznych listach przebojów, międzynarodowe, bardzo
lukratywne trasy koncertowe (Indie, Japonia, Egipt, Honolulu), jedno
wielkie pasmo sukcesu umacniały pozycje Stinga jako lidera tej formacji i
zainicjowały powstanie jego legendy.
W
roku 1979 singlem „Roxanne” oraz swym pierwszym albumem The Police podbili
Stany Zjednoczone i ugruntowali swoją pozycję na amerykańskim rynku. Dobra
passa nie opuszczała grupy. Potwierdza to następny album „Ghost In The
Machine” i ostatni studyjny album grupy – „Synchronicity”, najbardziej
chyba osobisty w dorobku artysty.
Nadszedł
rok 1983, okres kryzysu i nabrzmiewających konfliktów między Stingiem a
pozostałymi członkami The Police. Chorobliwa ambicja lidera, jego
apodyktyczność, chęć przewodzenia za wszelką cenę skutecznie zniechęcały
jego partnerów – muzycy zaczęli się wzajemnie unikać, co opóźniało
nagranie ostatniego albumu i stało się początkiem końca The Police. Sting
ponadto nie ukrywał swego zmęczenia rock’n’rollową stylistyką i
efemeryczną manierą punk. Postanowił poświęcić się karierze solowej i
powrócić do swych jazzowych i jazz-rockowych korzeni: „Nieprzemijającą
spuścizną zespołu stają się jego piosenki. Ale równocześnie kośćcem naszej
legendy będzie to, że graliśmy wszędzie, obojętnie jak daleko (…) że
dawaliśmy z siebie wszystko i nigdy nie narzekaliśmy. Byliśmy ubogimi
krewnymi, którzy przeobrazili się w psy wojny, a gdy to nastąpiło, już nic
nie mogło nas powstrzymać (…) Utwory, które napisałem w obskurnym,
piwnicznym mieszkanku staną się jednymi z najbardziej znanych piosenek
dziesięciolecia, a wszystkie nasze albumy zostaną platynowymi płytami. Ten
sukces potwierdzały i umacniały niekończące się trasy koncertowe (…) To,
że nasz zespół rozpadnie się u szczytu swojej kariery (…) zaskoczy
wszystkich za wyjątkiem mnie. Swoją przyszłość wyraźnie widziałem poza
zespołem ponieważ potrzeba mi było więcej wolności (…) chciałem tworzyć
muzykę, która nie byłaby spętana ograniczeniami, jakie narzuca trzyosobowy
zespół (…) The Police zostaliby razem, gdyby pozostała dwójka mniej mnie
potrzebowała i gdybym ja potrzebował jej bardziej (…) Ponownie chciałem
uciec i wbrew konwencjonalnej logice czy nawet zdrowemu rozsądkowi podążyć
za instynktem, w kolejny niezbadany rozdział mojego życia”(5).
Rok
później (1984) płyta „Synchroniciti” święciła triumfy w Europie i w USA,
ale grupa The Police formalnie już nie istniała.
Swoją
karierę solową Sting rozpoczął albumem „The Dream Of The Blue Turtles” I
odwołał się tam do czarnych źródeł soulu, rhytm’n’bluesa i oczywiście
jazzu (1985) Rok później ukazało się wydawnictwo „Bring On The Night”,
które było zapisem koncertów promujących materiał z „…Blue Turtles”.
Udzielał się również jako aktor, muzyk sesyjny, podtrzymując swe związki z
jazzem m.in. współpracując z orkiestrą Gila Evansa. W 1991 roku nagrał
swój drugi „flagowy” album „The Soul Cages” zawierający cykl wysmakowanych
poetyckich ballad na temat tego, co można by ogólnikowo nazwać „bólem
istnienia”. Czynnie udziela się również jako twórca muzyki ilustracyjnej i
filmowej, a w listopadzie 1992 roku Uniwersytet Nortumbria w Newcastle
przyznaje mu doktorat Honoris Causa za wkład w sztukę i aktywność na polu
ekologii. Jego kolejne albumy to optymistyczna płyta „Ten Summoner’s Tales”
(1993), własna, autorska propozycja Mercury Halling” (1996), następnie „Brand
New Day” (1999) i płyta koncertowa, poświęcona pamięci ofiar zamachu na
World Trade Center w 2001 roku. Trzy lata później podpisuje kontrakt na
wydanie autobiografii pt. ” The Broken Music.Memory”, która w tym samym
roku ukazuje się w Polsce nakładem Wydawnictwa Literackiego pod polskim
tytułem „Niespokojna muzyka”. W tymże roku podczas uroczystej gali Brit
Awards odbiera nagrodę „Outstanding Contribution to music award” za wkład
w muzykę na wyspie , zostaje również laureatem nagrody im. Ivora Novello w
kategorii International Achievement award (osiągnięcie na arenie
międzynarodowej), umieszczono go także w Songwriters Hall Of Fame (holu
sławnych kompozytorów piosenek).
5. „Sting – biografia” Robert Sellers, Poznań
1992
|