Gordon
Matthew Sumner alias Sting urodził się 2 października 1951 roku w Anglii,
w robotniczej dzielnicy Newcastle – Wallsend, w rodzinie o pochodzeniu
anglo – irlandzkim. Matka pracowała jako fryzjerka, ojciec, z zawodu
inżynier, znalazł zatrudnienie w mleczarni. Miał trójkę młodszego
rodzeństwa – brata Philipa oraz siostry: Angelę i Anitę. Po ukończeniu
szkoły podstawowej kontynuował edukację w katolickiej szkole średniej St.
Cuthbert’s. Następnie zdał egzaminy wstępne na Uniwersytet w Warwick z
zamiarem studiowania filologii angielskiej. Jako przyszły anglista
wytrzymał tylko jeden semestr i wrócił do Newcastle, gdzie przez pół roku
pracował na budowie, później zaś podjął pracę w administracji jako
urzędnik w dziale zajmującym się podatkiem dochodowym. Nie wywiązywał się
tam ze swoich obowiązków i kiedy zagrożono mu zwolnieniem, wstąpił do
studium nauczycielskiego w Newcastle. Edukacja Stinga w studium
nauczycielskim trwała trzy lata. Pracował później w szkole podstawowej, a
w czasie praktyki nauczycielskiej prowadził zajęcia także w szkole
średniej. Jako absolwent tego studium został przyjęty na posadę
nauczyciela w rzymsko-katolickiej szkole podstawowej w Cramlington, małej
górniczej osadzie leżącej ok. 15 km od Newcastle. Praca w szkolnictwie
nauczyła go występować przed publicznością, co dla przyszłego artysty było
rzeczą najważniejszą.
Przygoda
Stinga z muzyką zaczęła się na samym początku jego nauki w gimnazjum
katolickim St. Cuthbert’s, gdy jego wujek wyjechał do Kanady, zostawiając
u rodziców na przechowanie starą, wysłużoną gitarę z pięcioma
zardzewiałymi strunami. Sting doprowadził instrument do stanu używalności
i uczył się na nim grać pobrzdękując do nagrań Beatlesów i Stonesów. Z
kolei przyszła fascynacja grą jazzmanów na basie, toteż jego kolejnym,
bardzo ważnym zakupem była gitara basowa. Podczas pobytu w studium
nauczycielskim Sting często bywał w pubie „The Wheatsheaf”, miejscu
spotkań muzyków grających klasyczny jazz. W pubie tym działała sekcja
rytmiczna „The Phoenix Jazzman”, której basista pozwalał Stingowi, by
okazjonalnie go zastępował. Po niedługim czasie Sting na stałe dołączył do
składu tej grupy i zaczął wyrabiać sobie markę w kręgach jazzowych. Wtedy
właśnie G.M.Sumner otrzymał swój artystyczny pseudonim. Kiedy przybył na
próbę ubrany w sweter w czarno – żółte pasy, puzonista „The Phoenix
Jazzman” nazwał go „Sting” (żądło), ponieważ wyglądem przypominał mu
pszczołę. Tak już pozostało na zawsze. W końcu Sting dołączył do kapeli
„The Riverside Men”. Miał już wtedy samodzielnie opanowaną notację nutową,
co dało początek jego profesjonalnej działalności artystycznej.
W
1972 roku Sting założył swój własny, trzyosobowy zespół „Last Exit” w
składzie: Jerry Richardson, John Hedley i Ronnie Pierson. Nagrali singiel
„Whispering Voices”/”Evensong”; autorem obu utworów był Jerry Richardson,
a płytkę zarejestrowano w Impuls Sound Studio w Newcastle. Grupa ta w swej
stylistyce nawiązywała do nowego stylu fusion, jazz – rockwych tradycji
spod znaku Chicka Corei i formacji „Weather Report”. W czasie
czteroletniej działalności grupa ta odniosła pewne niewielkie sukcesy –
wystąpiła na The Pau Jazz Festiwal w 1975 roku, odbyła skromną trasę
koncertową w Bilbao w Hiszpanii, a wyżej wspomniany singiel członkowie
grupy nagrali i wydali za własne fundusze. Od tego momentu Sting po raz
pierwszy w życiu zaczął pisać teksty, komponować i śpiewać.
Przełom
w życiu tak osobistym jak artystycznym Stinga nastąpił w 1976 roku. Poznał
wtedy irlandzką aktorkę Frances Tomelty, którą poślubił w maju tegoż roku.
„Rok 1976 był bardzo kluczowy w moim życiu. Postanowiłem związać się z
Frances, mieć dziecko, porzucić pracę i przenieść się do Londynu(3)”.
Miał świadomość tego, że tylko w stolicy, przy odpowiednich kontaktach,
niezbędnych w celu promocji działalności własnej jak i całej grupy, może
odnieść sukces, który będzie gwarantował dalszy rozwój i oczekiwaną
przyszłość artystyczną. Grupa Last Exit ściągnięta przez swojego lidera do
stolicy odbyła tam wprawdzie serię koncertów w celu przekonania do siebie
przedstawicieli firm fonograficznych, jednakże wysiłki te okazały się
bezskuteczne. Oto niewesołe refleksje lidera po ostatnich koncertach grupy
w barze Teatru Uniwersyteckiego w Newcastle w styczniu 1977 roku: „To
triumf zaprawiony goryczą, zwieńczenie dwuletnich wysiłków twórczych,
pracy nad tekstami i aranżacjami, sporów, kłótni, oszczędzania (…)
katorżnicza praca, żeby to wszystko załadować i wyładować z furgonetki (…)
wtargać na scenę (…) jeździć po całej północnej Anglii tam i z powrotem i
dalej do Londynu za darmo (…) aby sobie pograć i podśpiewać przez dwie
godziny i jeszcze przekonać ludzi (…) że mogą nam pomóc spełnić nasze
marzenia. Dociera do nas (…) albo zajmiemy się czymś większym, albo
umrzemy(4)”.
Niestety,
nic większego już nie wydarzy się Stingowi z chłopakami z Last Exit!
Chłodne przyjęcie w Londynie sprawiło, że dotychczasowi jego partnerzy
wycofali się z pomysłu stałego grania w stolicy, wymawiając się m.in. tym,
że w Newcastle teren i publiczność są wystarczająco sprawdzone, aby zagrać
kolejną serię dobrze płatnych koncertów.
Sting
jednak postawił na swoim, pozostał w Londynie i tak zaczął się następny i
chyba najważniejszy okres w jego życiu i artystycznym rozwoju – okres The
Police!
3. Wywiad dla „New Musical Express”
4. Wywiad dla pisma „Rolling Stone” 7.02.1991
|