www.sting.info.pl


Moją ambicją było zawsze i nadal jest – być muzykiem z prawdziwego zdarzenia. Gwiazdorstwo, sukces, sława
– nie na tym zależało mi najbardziej. Nie o to zabiegałem. Moją intencją było zawsze – zostać muzykiem.

STING

Rok 1992 otworzył przed Stingiem nowy rozdział w jego muzycznej karierze. Powrót po kilku latach nieobecności na światowej scenie muzycznej płytą „Soul Cages” w 1991 roku, okazał się wielkim sukcesem. Artysta znowu stał się jednym z najpopularniejszych piosenkarzy, a zamówienia na piosenki filmowe napływały niemalże bez przerwy. W tym czasie Sting miał już przecież na swoim koncie takie przeboje jak: „Roxanne”, „Message In A Bottle”, „Walking On The Moon”, „Don’t Stand So Close To Me”, „De Do Do Do”, „Every Little Thing She Does Is Magic”, „Invisible Sun”, „Russians”, czy „Every Breath You Take”, które znane były już niemal na całym świecie, a ich autorowi zapewniły ogromny rozgłos i sławę oraz bezsprzecznie tytuł jednego z najlepszych kompozytorów piosenek. W tym okresie Sting był już bardzo dojrzałym muzycznie kompozytorem, a wieloletnia współpraca z takimi muzykami jak: Brandford Marsalis, Kenny Kirkland, Mark Knopfler, Gil Evans, Andy Summers, Eric Clapton, Phil Collins, Miles Davis oraz wielu innych, z pewnością wywarła na ten fakt ogromny wpływ. Sting już od dawna podążał swoją własną muzyczną drogą. Wypracował indywidualny, niepowtarzalny, specyficzny styl i osobowość nadając swoim kompozycjom charakterystyczne brzmienie i melodyjność kojarzone tylko i wyłącznie z nim – Stingiem. Większość z nich w krótkim czasie stała się wielkimi przebojami, trafiając na pierwsze miejsca list przebojów całego świata. Nic więc dziwnego, że muzyką Stinga zainteresował się przemysł filmowy. Kino nie było jednak dla artysty czymś zupełnie nowym. Wręcz przeciwnie. Począwszy od roku 1979, w którym to po raz pierwszy zagrał rolę w filmie Franca Roddama – „Quadrophenia” na ekranach kin pojawiał się wielokrotnie. Jego debiut wokalny na ekranie można było usłyszeć w drugim z kolei filmie – „The Radio On” – Chrisa Petita. To w nim Sting po raz pierwszy przed kamerą zaśpiewał „Three steps to the heaven” – Eddiego Cochrana. Rola Martina Taylora w „Brimstone & Treacle” reżysera Richarda Loncraine’a zaowocowała także w jego pierwszy solowy przebój „Spread Little Happiness” – stary utwór z lat trzydziestych. Kolejne filmy, w których wystąpił do roku 1992 to: „Secret Policeman's Other Ball” – Rogera Graefa, „Artemis 81” – Davida Rudkina, „Diuna” – Davida Lynch’a, „Plenty” – Freda Schepisi, „Bride” – Franca Roddama, „Julia i Julia” – Petera Del Monte, „Adventures of Baron Munchausen” – Terryego Gilliam, „Stormy Monday” – Mike’a Figgisa oraz „Bring On The Night” wyreżyserowany przez Michaela Apteda. Sam Sting swoje aktorstwo ocenia jednak z pewnym dystansem. Ludzie z branży filmowej wiedzą że zarabiasz pieniądze, myślą więc, że jeśli obsadzą Cię w filmie, to Ci, którzy kupują Twoje płyty przyjdą do kina. To nie jest tak, ale dlaczego masz odmawiać(1). Nie mam zamiaru zostać aktorem, nie czuję takiego powołania. Gram, ponieważ po pierwsze proszą mnie o to, a po drugie lubię to robić(2).

Sztukę filmową można było jednak znakomicie połączyć z największym zamiłowaniem Stinga jakim jest komponowanie piosenek. Z pewnością on sam wiedział o tym od dawna. Przecież już wcześniej obok wspomnianych wyżej „Three steps to the heaven” i „Spread Little Happiness” podjął się nagrania jazzowego standardu „Someone To Watch Over Me” George'a i Iry Gershwinów do filmu o tym samym tytule. Polski tytuł tego thrillera wyreżyserowanego przez Ridleya Scotta niefortunnie przetłumaczono na „Osaczona”, a film wszedł na polskie ekrany 24 marca 1988. I chociaż utwory The Police i Stinga, a nawet Last Exit wykorzystywane były w filmach wielokrotnie, aż do roku 1991 Sting nie skomponował ani jednego utworu z myślą o kinie. Kolejne lata miały to jednak zmienić.

 


 
1. R. Sellers, Sting – biografia, str.63, wyd. Britannica Press & Education, Poznań 1992
2. R. Sellers, Sting – biografia, str.115, wyd. Britannica Press & Education, Poznań 1992
 

Strona chroniona jest prawem autorskim i nie może być publikowana, kopiowana i udostępniana w żaden sposób, w całości lub w części, bez zgody jej autorów.