Kolejną
zwrotkę rozpoczyna takt 36. Zasadniczo nie różni się ona od pierwszej.
Ponownie wyraźnie rysuje się tu obraz Afryki, perkusja zastąpiona zostaje
instrumentami percusions, a jedynym miejscem, w którym zauważyć możemy
zmiany staje się takt 49, w którym znacząco dominuje obój. Następny
z kolei refren to 52 takt kompozycji. Swoim charakterem bardzo przypomina
poprzedni, z wyjątkiem dużo mocniej zaakcentowanych instrumentów dętych,
oraz bardzo rytmicznie osadzonego oboju. Zauważalne zmiany przynosi ze sobą
łącznik. Dominują w tej części: gitara basowa, łagodne brzmienie syntezatora
i obój, przy których akompaniamencie rozbrzmiewa głos Stinga. Pozostałe
instrumenty, które do tej pory pełniły rolę równorzędnych instrumentów
akompaniujących, zostają wyciszone do minimum.
Gitara
basowa, która po raz pierwszy w utworze nie ogranicza się do spokojnych
pojedynczych dźwięków, lecz swoim ósemkowym pochodem, prowadzącym dźwięki w
dół, wyostrza charakter tej części. Następnie syntezator oraz obój, które
oparte są na długich, prostych i miękko brzmiących melodiach. Głos Stinga
leniwie i spokojnie opowiada historię snu o pogoni za księżycem, która staje
się wyraźną puentą opowiadania.
68, ostatni
takt kompozycji to kolejne, charakterystyczne dla całej aranżacji, przejście
do następnej części utworu, a więc: dynamiczne i mocne, z udziałem całego,
dotychczas wykorzystanego, instrumentarium. Refren, który po nim następuje
jest znacznie mocniejszy niż poprzednie. Bogatszy jest o wiele nowych
dźwięków i całą gamę instrumentalnych przejść. Wyraźnie, dynamicznie rośnie
z każdym taktem nie tylko linia wokalu, ale też sekcja dęta i instrumenty
smyczkowe. Można mówić w tej części o niezwykle bogatym instrumentarium,
znakomicie posługującym się dynamiką i akcentującym, wraz z głosem Stinga,
najważniejsze słowa piosenki.
83 takt
stanowi jednak wyjątek od panującej w utworze reguły mocnych, przejściowych
taktów. Od niego kompozycja stopniowo wycisza się, dając do zrozumienia
słuchaczowi, że zbliża się koniec muzycznego opowiadania. Kolejne 8 taktów,
oparte na strukturze harmonicznej zwrotki, powoli uspokaja utwór. Głos
Stinga milknie, a w ostatnich czterech taktach utworu pozostają jedynie
instrumenty smyczkowe, delikatnie i subtelnie zamykając kompozycję.
|